Część6
Na kolejnych lekcjach Kasia musiała jechać na zawody, ciągle myślała o Marku. Coraz częściej, gdy go widzi, uśmiecha się sama do siebie. Nagle autobus stanął. Przez okno dziewczyna zobaczyła dużą halę sportową. Wszyscy zaczęli biec w kierunku trenera. Wzięli piłki i zrobili krótką rozgrzewkę. W czasie meczu Kasia stała na bramce, dzięki niej drużyna wygrała, bo nie przepuściła żadnego gola. W drodze do domu, dziewczynie zaczął dzwonić w plecaku telefon. Szybko odebrała. Okazało się, że dzwoni Marek.
-Hej Kasia! Słyszałem, że dobrze ci poszło na dzisiejszym meczu. Gratuluję wygranej !! Czekam na ciebie pod szkołą.-
Nie zdążyła nic powiedzieć, gdy chłopak się rozłączył. Była szczęśliwa, że nie zapomniał o jej meczu i znalazł chwilę, żeby do niej zadzwonić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz